niedziela, 24 maja 2009

Przeglad tygodnia... Lub dwoch...

No to jestem w koncu i bede pisac co sie dzialo przez ten tydzien? dwa?
Leci mi czas jak zloto! Z dnia na dzien w kolko to samo! MMZ chodzi na nocki juz na stale. Jakos nie moge sie przezwyczaic i sie budze po trzy-cztery razy. Meczace jak cholera! W dzien chodze jak snieta, a w nocy nie moge spac... Powolutku przemieniam sie w zombi he, he! ("Niech sie Zombi czesto myje, zwlaszcza uszy, rece, szyje...") Do domu mi sie chce... Nawet sprawdzalam sobie loty gdzies w czerwcu na weekend... Kaszana Panie i Panowie! Najtanszy lot wygladal mniej-wiecej tak:
1) do domku: Glasgow - Birmingham - Berlin - Krakow,
2) z domku: Krakow - Berlin - Wieden - Manchester - Glasgow.
Moglam wybrac ta opcje lub opcje "czekanie", ktora przedstawiala sie tak:
1) do domku: piatek godz. 22-a Glasow - Stansted - czekanie - godz. 3 nad ranem Stansted - Rzeszow,
2) z domku: niedziela godz. 5-a rano Rzeszow - Stansted - czekanie - godz. 14-a Stansted - Glasgow...
Jak tylko zaczne zarabiac zaczynam odkladac na wlasny samolot!!!!! I paliwo tez... Choc moze jesli chodzi o paliwo to Hipek by mi cos "wydestylowal"... To bylby odlot he, he... Pol godzinki i jestem w domku!
I tak jest miodzio!
Bylam na rozmowie kwalifikacyjnej w Domu Opieki Spolecznej i nic... Mieli sie do mnie odezwac w tym tygodniu ale sie nie odezwali wiec moge sobie smialo przypuszczac, ze jednak kariery w podcieraniu dziadkowych i babcinych zadkow robic nie bede. Dla pewnosci pojde i sie zapytam jutro. Tak na dobra sprawe to wychodzi, ze jestem Zyrafa bezuzyteczna ;0)
We wtorek i srode mam nastepne dwie rozmowy i zobaczymy jak to pojdzie!
Przynajmniej w szkole mi poszlo nawet dobrze. Nie wiem jakie tu sa standardy nauczania i oceniania ale dostalam 58/64 punkty co dalo 89%. Dwa z tych 6 punktow, ktorych mi brakowalo to moje olanie dwoch pytan. Mozg mialam martwy po dwugodzinnym liczeniu wyplat i wypelnianiu roznych dziwnych formularzy zwiazanych z placami. Juz mi sie nie chcialo normalnie odpowiadac na pytania teoretyczne. Sral to pies! Mysle, ze i tak mi dobrze poszlo! Przynajmniej to mi wychodzi he, he! Zaczelam robic tez certyfikat z podstawowej informatyki (kurs internetowy) i od czerwca ide na wstep do ksiegowosci. Cos trzeba robic w zyciu! I dostalam nawet karte stydenta he, he! Na zdjeciu jak latwo sie domyslic wygladam jak dupa strusia w prasie hydraulicznej ale to nic. Najwazniejsze, ze mozg mam sprawny i dobrze wygladajacy! ;0)
No i od jutra zabieram sie za siebie "ponownie" na powaznie. Na celowniku mam 5 kg i doprowadzenie sie do stanu, w ktorym bede mogla powiedziec, ze jestem "gibka". Joga, dietka, spacerki... Mysle, ze bedzie dobrze ;0)
Dusti! Wygladasz swietnie "ze swym" lub "na swym" rumaku! Twoj ostatni post jest bardzo pozytywny! I nawet jesli narzekasz na "okolicznosci przyrody" to i tak jest spoko bo masz kogos kto Ci wsadzi leb pod pache he, he!!! ;0) Miodzio! A odnosnie zdjec... Jak tam Twoj duzy format na sciane? Dostalas juz? Jak wrazenia?
Janusz Laskowski RULES!!!
Wlasnie sobie slucham "Swiat nie wierzy lzom" i sie tego nie wstydze he, he!!! Przewaznie jak bloguje to sobie wlaczam mix przebojow, ktory mi poprawia nastroj rozkosznie! Nawet jeden ze Smerfnych Hitow sie do mojego mixa przyplatal!!! A do kilku "hitow" nawet bym sie publicznie nie przyznala, ze je slyszalam he, he! I nie jest tu mowa o majteczkach w kropeczki lub czarnych oczach bynajmniej!!!
Dobra... Ide lulu! Usciski!!!

niedziela, 17 maja 2009

Zyje!!!

Pisze szybko, ze zyje. Dalej kaszana z robota, MMZ po dwoch tygodniach dniowek wlasnie poszedl pierwszy raz do roboty na noc, mam dosc i ide lulu... Jutro robimy zakupy, kupie sobie winko jakies dobre i zasiade do napisania czegos wiecej!

Sciskam Was wszystkich czytacze!!!