sobota, 28 sierpnia 2010

Jasne że jestem

To się nazywa upór- żeby nie rzec upiór.
Pomimo rocznej przerwy ja wciąż tu jestem, zaraz po sąsiedzku.
Do tego, żeby ci napisać co u mnie, nawet w skrócie muszę się przygotować bo trochę tego jest.
Ale napiszę.
Tym czasem polecam ci mój blog: mlynekmachiato.blogspot.com który powinien się ukazywać w naszym wspólnym spisie i swoje opowiadania o rzeczach ponurych. Śwetnie się nadaje na jesienne wieczory.
Zazdroszczę dobrej pracy i dalekich podróży - to akurat są te dwie rzeczy, które mnie chyba nigdy nie będą dane.
No to do napisania
niebawem.