środa, 17 września 2008

Szczesliwa 7-ka!


A dlaczego szczesliwa? Bo wlasnie od dzis tylko 7 dni pracujacych mi zostalo w tej wspanialej firmie! W przyszly piatek koncze i juz mnie wiecej nie zobacza he, he!


Odnosnie ciuszkow... Dusti moj luby! Ja sobie nie kupuje ciuszkow bo mnie wdeptano! Ja sie przepoczwarzam he, he... Z Zyrafy w Zyrafe z ta roznica, ze nowa Zyrafa bedzie sobie hasac (samo h???) po Szkocji w bardziej kobiecych wdziankach. To tak jak z motylkiem he, he. Czy ktos widzial kiedys motylka w granicach 60 kg?


A jak ktos mnie wdepcze (dzieki Bogu nie co dwa tygodnie) to nic mi nie pomaga. Jestem zdechla i juz... :0(


A tak na koniec to napisze, ze obiecalam sobie solennie sie nie przejmowac!!! Jaki jest sens psuc sobie nerwy, nastroj i zdrowie przez jakiegos facia... Srac na to moje drogie! A jak MMZ znow da ciala mimo, ze obiecal mi solenna poprawe to koniec piesni...


Jestem szczesliwa ;0)

1 komentarz:

Sowia Stópka pisze...

Boska fota. Mi też od razu lepiej