Pisze opatulona w kocyk i upojona zarowno Baileys'em jak i piekna opowiescia o przyjazni, ciemnosci, samotnosci, glodzie, pragnieniu, smutku, krwi i milosci.
I upajam sie kazdym slowem. Kazdym zdaniem. I chlone. A w przerwach mysle, ze chetnie zobaczyla bym te wszystkie slowa wydrukowane/wykaligrafowane w kolorze purpury na czerpanym papierze... Prawdziwa uczta...
Dusti! Twoj geniusz jest genialny!!! :0)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz