środa, 7 maja 2008

Kwestia zastanawiania sie...

Zastanawiasz sie Dusti moj drogi, czy dobrze wybralas... Tego Ci kochana nie napisze bo nie wiem ale tak sobie mysle, ze moze powinnas olac to zamieszanie i macac te gacki po dupskach?! Po prostu sie wyluzowac i miec w glebokim powazaniu cale towarzystwo oprocz swego wlasnego?! Zasiadac co wieczor na balkonie z browarem w dloni i myslac brzydko o tych, ktorzy Ci za skore zaszli (jakas mala klatwa od czasu do czasu tez nie zaszkodzi) robic sobie pedicure w ramach upiekszania sie (A co! To, ze ukrywasz go w gumofilcach nic nie znaczy jesli TY SAMA czujesz sie z nim lepiej!!!)... A od czasu do czasu jak Cie cos wkurwi juz dobolowo zawinac sie z namiotem i zniknac na pare dni... Z tego co pamietam to masz zalew z duza iloscia urokliwych zakatkow w okolicy...

Ja tez sie zastanawiam, czy to wszystko warte zachodu... Czy to moze tylko zasrane "przyzwyczajenie", jakies tam "poczucie obowiazku", czy jak to tam nazwiesz (moze glupota???), ze tak sobie tkwimy w tym kolowrocie zycia z tymi naszymi wybrankami, z ta praca, ktora daje lub nie daje wiele satysfakcji, w tej calej gownianej rzeczywistosci...

Tak mnie nachodzi co raz czesciej, zeby sie "rozwiezc", popracowac jeszcze z roczek w tej firmie, pozwiedzac ile sie da, odlozyc ile sie da i wrocic do domu... Wyremontowac sobie gore w Chmielniku, kupic autko, psa (zeby miec z kim spac i do kogo sie przytulic) i sobie spokojnie pracowac, robic to, na co mam ochote i nie przejmowac sie zadnymi czyimis humorami z wyjatkiem swoich wlasnych!!! No i psa od czasu do czasu... MMMmmmmmmm..... Kuszaca wizja... A do tego sobie robic wyprawy do Dustiego raz na jakis czas by Mu udostepnic (zamiast gackowego) zyrafi zad do macania!!!

I teraz mi sie zaczelo spiewac: "Niech zyje wolnosc! Wolnosc i swoboda! Niech zyje zabawa i dziewczyna mloda!!!" Co do tej mlodosci to he, he moze tak dziwnie ale cala reszta mi sie podoba! Kto to w ogole spiewal???

1 komentarz:

Sowia Stópka pisze...

no jak to, Bayer Full na pewno. Wizja mieszkania w Chmielniku z psem jeno bardzo mi się podoba, szkoda, ze mamy takie miękkie serca i przecież nie zostawimy w życiu tych naszych baranów.
Ktoś kto tyle czasu znosił Wilskiego na pewno tak szybko nie ucieknie od bądź co bądź przyzwoitszego typa.