Pisz Magda! Pisz! - rzekl Karolek...
Drogi Karolku!!! Na naszym ukochanym zegarze w biurze jest godzina 22.27, a ja dopiero sie ogarnelam! RM6 dopiero wydrukowane! Moj krag miedzylopatkowy drze sie w nieboglosy o spoczynek (do krzesla jestem jakby "przyklejona"), a hemoroidy rosna!!! Gruba zaszczycala mnie swoja osoba do dziewiatej. Oczywiscie nie obylo sie bez rozmow telefonicznych o pierdolach, po czym dowiedzialam sie, ze jej brat kupil swojej dziewczynie pierscionek zareczynowy za 10 tys. dolcow!!! Trzeba miec zdrowo nastukane... Wlasnie poszedl pierwszy nielegal... I juz jestesmy po R10. Na odchodnym Gruba powiedziala mi: "Take it easy". Moze miala na mysli: "Nie musisz drzec lokali"? Watpie, bo upewnila sie, ze wiem, ze nie musze drzec Galway tylko lokalne! Sram na to!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz