sobota, 13 grudnia 2008

Ha!

Tak. Pewnie ciebie też czeka HSG ale w krajach cywilizowanych robi się je w pełnym znieczuleniu więc nie musisz się bać. U nas podobno są miejsca gdzie robią to całkiem bez znieczulenia i wtedy się mdleje albo umiera, he he. to jest badanie USG sprawdzające drożność jajowodów. Jeśli jajowody są drożne to nic nie boli bo kontrast przedostaje się spokojnie. Jeśli natomiast masz zrosty a w naszym przypadku to typowe to niestety kontrast ci je rozrywa próbując wydostać się do brzucha- total odlocik, co? A wszystko to po to, żeby móc zabulic 20 tysiaków za in vitro. Wczoraj w wiadomościach pokazywali transmisję z Watykanu, gdzie księża zapowiedzieli, że niedługo w ogóle ukrócą sztuczne zapłodnienia. Więc ja całkiem już nie wiem po co to wzystko...
Ale, ale. Też sobie ostatnio wspominałam i tak jakoś przypomnaiło mi się chyba przy okazji świąt jak obchodziłyśmy nasze urodziny i inne prezentowe okazje. Ja nigdy nie miałam szczęścia do upominków. Do tej pory nie mam- połowe strychu zawalają prezenty od znajomych, z którymi niewiadomo co zrobić. Jest to pewnie wynik tego, że ludziom się nie chce pomyśleć o kimś poza sobą i kupują cokolwiek aby był na tym namalowany konik. Z nami było inaczej. Nigdy nie zapomnę jak miałam osiemnastkę i wszyscy się tak okropnie postawili, złożyli się nawet na obraz z koniem- identyczny jak ten co miałam w domu (mam go jeszcze ale w tym roku szyba pękła i plakat ze środka wylądował na ścianie w siodlarni). A Ty wpadłaś wtedy na pomysł i dałaś mi trzy kasety z muzyką country, z których jedną mam do dziś (dwie pozostałe spaliły się w pożarze w tym niestety ballady Kennego Rogersa) i to był przecież wymarzony prezent. Wystarczyło na mnie spojrzeć, żeby się zorientować , tylko mało kto patrzył. Dostałam też wtedy Buddę od Lulusia. Budda też był fajny i też go jeszcze mam (nawet nie stoi na strychu!) ale te trzy kasety- no właśnie. O to chyba chodzi w przyjazni, co nie?
Natomiast łażenie po cmentarzach i czytanie tekstów na nagrobkach pozostało mi do dziś- taki nałóg. No. To miłej zorzy polarnej.
Brałaś coś, żeby rzucić palenie???

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Oglądając świat per rectum,
widzisz jego pełne spectrum?