wtorek, 9 grudnia 2008

I po wakacjach... ;0(

Dwa tygodnie smignely jak zloto! Na zdjeciu oczywiscie JA, MMZ i widok na Los Gigantes (miasteczko i drugie co do wysokosci na swiecie klify, ktore udalo nam sie bardzo skutecznie zaslonic he, he...).





Wynajelismy sobie autko na jeden dzien i smigalismy po calej wyspie gdzie sie tylko dalo! Pogoda mimo tego, ze przez caly pobyt mielismy moze 4 dni sloneczka nie byla taka zla - do 25 stopni dzien w dzien.





Z calosci wysp zwiedzilismy dwie (druga byla La Gomera) i na przyszlosc zostaje nam jeszcze 5! Juz sie nie moge doczekac! Tylko teraz zostalo na te wakacje zarobic he, he!





Codziennie wysylam kolo 5-6 CV-lek na rozne adresy wiec cos sie musi wydarzyc w najblizszym czasie!





A chwilowo w sobote jedziemy z MMZ do polnocnej Szkocji na kilka dni w celach zwiedzaniowych i uwaga, uwaga: ZARECZYNOWYCH! Pierscionek sama sobie wybieralam, wiec jest sliczny! MMZ tez dostanie swoj ;0) A zaraz po powrocie zostaje tylko zrobic pranie i smigamy do domku na Swieta!!!!! O radosci!!! Jeszcze pozostanie mi zrobic jakies zakupy prezentowe - w tym roku skromnie bo w koncu na bezrobotnym cholera jestem ;0) ...





MMZ wlasnie polecial odebrac swego siostrzenca ze szkoly, a ja sie powoli bede brala za jakis obiadek! Mam w planach mniamniusny gulaszyk... Mmmmm... Stwierdzilam, ze sie dzis z domku nie ruszam bo mnie jakies chorobsko bierze, a chciala bym byc w pelnej formie zareczynowej ;0) !!!






A to juz ja z widokiem na Los Gigantes pomiedzy dwoma palmami... Moze jeszcze ktoregos pieknego dnia tam sie znajde?

A moze sie wybierzemy na Teneryfe z celach zaslubin? Pozyjemy, zobaczymy...

Jestem szczesliwa!

Brak komentarzy: