
Dzis MMZ ma wychodne wiec ja mam chwile na bloga! Od czego tu zaczac?
Zaczne od roboty... Cos sie zaczyna ruszac. Zaraz przed Wielkanoca zarejestrowalam sie w kilku agencjach i jako, ze te maja kontakt z innymi mam zaproszenie do rejestracji od kilku. Ponad to w poniedzialek ide sie dogadac w sprawie pracy jako mediator... Generalnie bede sobie smigac po miescie w asyscie policjanta lub -tki (osobiscie wole policjanta) i walczyc z polskimi bezdomnymi na ulicach. Robota na 3 miesiace. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie!
Odnosnie Hitlera... Hitler jest to przyszle imie naszego kota w przypadku, gdy bedzie on brzydki (jak kot moze byc brzydki???). Mamy w planach wziasc kota i pozniej kociczke (imie Brunchilda, lub inaczej zwykla Bronia) ze schroniska wiec jest cien szansy, ze nasz nowy kocurek bedzie troche niewyjsciowy. Nie wazne... Kot bedzie nasz i kochany cala miloscia tego swiata! A jak Hitler zapyli Bronie to w razie czego mamy przygotowane trzy imiona meskie: Lenin, Stalin i Brezniew... Troche komunistycznie ale jako koty zrodzone w rodzinie Agnew (mam nadzieje, ze wyjde za maz przed kotami!!!) musza miec imiona mocne i brzmiace przywodczo!
Zrobilam sobie sesje z wampirami i jestem rozwampirzona... I nawet sie w odpowiedniej chwili wzruszylam... I nie wstydze sie do tego przyznac! Co do Sliwki... Brzydka Sliwka... Jak (nawet przez przypadek) mozna bylo zabic Harriet??? Zabojca Harriet jest moim smiertelnym wrogiem!!! Dusti! Dlaczego tego nie wydasz? Osobiscie polecam wydawnictwo Fabryka Slow (www.fabryka.pl). Sama strona wstepna powinna Ci sie spodobac! Osobiscie jestem ciezko zakochana tych ksiazkach i za kazdym razem gdy jestem w Polsce przywoze ze soba minimum 5 ksiazek, ktore "polykam" tak jak to robie z Twoim Dzielem.
Koncze czytacze drodzy! Wkrotce bede miala wiecej wieczorow wolnych (MMZ zaczyna prace na nocki od maja) to bede pisala czesciej i namietniej he, he!!!
Kocham Was Wszystkich Jak Cholera!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz