czwartek, 23 kwietnia 2009

To znowu ja! I odpowiedzi!



Oto Gabrys! Gabrysia dzis nawet slyszalam rozmawiajac z mamusia. Coz za rozdarte stworzenie...


Czas na Zyrafe...


Po pierwsze: Co do CYCKOW!!! Dusti - a wwwrrrrr... Przypominaja mi sie czasy kiziania, noce nasze i lesbijskie zapedy u Lulliego w muzyku. To byly czasy... Nie jestem pewna, czy tesciowie Twoi i szwagier sa godni tego widoku...?! I moze tylko gaciorki bym zmienila. Poza tym jak naj bardziej MIODZIO!!!


Po drugie: Co do ludzi... Ludzie sa rozni. I tylko od czasu do czasu trafiamy na okazy, ktore sa "wadliwe". Nie ma to jak Ci, ktorzy nas naprawde znaja. I nawet ostra krytyka wtedy nie boli!


Tak sie zastanawialam dlaczego sie nie pobralysmy Dusti moj luby? To by bylo calkiem przyjemne! Wybudowaly bysmy sobie chalupe w Chmielniku, mialy bysmy konie, ogrodek, psy, koty, szczura (badz -y w zaleznosci, czy Ty tez chcesz) i co najwazniejsze SWIETY SPOKOJ he, he, he!!! Jednym ryzykiem byla by Twoja mama - mam wrazenie, ze chciala by dolaczyc do naszego skromnego grona ;0) Nie wiem jak Twoje z Nia kontakty od ostatniej wizyty ;0)


MMZ poszedl sobie skrecac stolik na kompa do bratanka i mam troche czasu dla siebie. Wczoraj zaczelo lac i jak narazie byly tylko trzy przerwy w bardzo milej "kurtynce" deszczowej. A ja posialam dzis pomidorki i nabylam droga kupna drzewko Bonsai.








Oto moje drzewko. Byla to milosc od pierwszego wejrzenia!!!




Nie jest chwilowo za piekne bo bylo troszke przysuszone w sklepie ale mam zamiar sie nim zajac w sposob profesjonalny ;0) I bedzie sliczne! Nazywa sie Bonzi ;0)




Acha... I jestem szczesliwa bo sobie w koncu zrobilam pierogi!!! I upieklam Karpatke i zjadlam normalnego paczka z polskiej piekarni! Nie ma to jak nasza polska luchnia... A jutro pewnie bedzie pyszna rybka... Mniam... Rybka...
A w przyszlym tygodniu mam pierwszy egzamin z plac dla pracownikow - wersja manualna, czyli sterta papierkow! A za jakies poltora miesiaca wersja komputerowa! Przynajmniej sie ucze ;0) W przyszlym tygodniu zaczynam dziewieciomiesieczny kurs komputerowy, po ktorym bede miala Certyfikat IT, a w czerwcu "Wstep do ksiegowosci". MMZ stwierdzil, ze zamiast robic te wszystkie kursy powinnam dorwac pierwsza lepsza robote i w niej zostac. Srutu-tutu-majtki-z-drutu!!! I tak utkne i tak bede sobie "przetrywac" zamiast zyc! W koncu nauka to przyszlosc do cholery!!! ;0)
Dusti! Tak na koniec to chce Ci napisac, zebys sie niczym i nikim nie przejmowala i robila swoje!!! Zycie jest za krotkie zeby sie przejmowac pierdolami!!!
Twoja Zyrafa Cie uwielbia pasjami i kocha namietnie!!!
I to bez wzgledu w jakim jestes chumorze he, he!!!

Brak komentarzy: