Tak, tak drodzy Czytacze! Po trzech tygodniach od rozpoczecia mojej kariery kupnej taz owa zakonczylam... Przyczyna?
Otoz wyobrazcie sobie Moi Drodzy, ze Zyrafa wasza spisala sie swietnie i dostala robote w DWP (Department for Work and Pensions), czyli mowiac zwiezle w tutejszym Urzedzie Pracy. I od 6-go Lipca bede sie zajmowala odbieraniem podpisow od delikwentow bedacych za zasilku dla bezrobotnych. Musze przyznac, ze chwile mi zajela ta zamiana miejsc (jeszcze niedawno ja siedzialam na miejscu zasilkowiczow) ale w koncu dopielam swego i moge odetchnac z ulga. Praca od 9 do 5, Poniedzialek - Piatek... Miodzio.
Staram sie teraz doprowadzich chalupke do porzadku i nadgonic szkole. Nie wiem jak mi to wszystko wyjdzie ale jakos musze dac rade - szczegolnie ze szkola... ;0)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz