środa, 10 grudnia 2008

No to raz kozie śmierć

Na kowala
Był sobie raz kowal co robił podkowy
gdy robił raz wpadł mu na myśl pomysł nowy
poradził się ojca, dziadka potem wuja
i wykonał z miedzi odlew swego chuja.

Chciałaś. Trochę mi ostatnio odwala ale to dla tego, ze w styczniu idę do szpitala na HSG a potem jadę do Gdańska na in wiadro. Wcale mi się to nie podoba ale ślubny się zaparł i nie chce adopcji.
Strach jak diabli. Najgorsze, ze nie wiem kto mnie w razie czego zastąpi w stajni. Teraz stałam sie prawdziwym horsemasterem na okolice i roboty trochę jest a im bliżej wiosny tym będzie więcej. Rodzina się sprzecza a im bliżej świąt tym gorzej skaczą sobie do gardeł- ciekawe jak będzie wyglądał wigilia he he.

1 komentarz:

ZYRAFA pisze...

Skad sie to w ludziach bierze to cale skakanie do gardel??? I to w Swieta... Katastrofa.

Zycze Ci jak naj lepiej Dusti! Tak bym chciala zostac ciocia!!! POWODZENIA!!!