Dobra nie przypomnę ci. Coś z wiedźmą, jak najbardziej. Zauważyłam, że jesteś obserwatorem na młynku więc być może już jutro specjalnie dla ciebie opublikuję tam wońtrupkową opowieść o moich sąsiadach.
Zapisałam się na aerobik i chodzę dwa razy w tygodniu trząść cycorami w towarzystwie dwóch koleżanek- jestem od nich lepsza pomimo palenia fajek bo one pracują w biurze a ja głównie w zagrodzie:-)Ale ten cały aerobik przypomina mi czasy rzeszowskie- wtedy też chodziłam na wosir, boziu na bananie jak to było dawno.
No więc dziś znów będę usiłowała załatwić sobie jakąś lepiej płatną pracę. Dobrze, że chociaż ruszyły mi się jazdy konne tak absurdalnie bo jesienią. W lato nic się nie działo. Muszę coś kurde wymyślić bo też mam swoje marzenia:dom nareszcie, ciepły z prysznicem i ekonomicznym piecem c.o. - bezcenny.
Ale doraźnie to bym bardzo chciała, żeby moja mama pojechała już do domu. Siedzi u nas już drugi miesiąc, przez co musimy razem spać - wspólne spanie powoduje bezsenność z przyczyn nie tylko damsko- męskich ale również chrapania i nocnego gadulstwa właśnie.
(kazałam mężowi wypić melisę, wypił i dziś w nocy powiedział tylko jedno słowo: kurwa)
Ponad to znasz mamusię: opiera nas, ścieli nam łóżko, sprząta, lata po zakupy, gotuje apotem słaniając się mówi z wyrzutem: ja tu zapieprzam w domu i w zagrodzie a wy mi tylko rozkazujecie!
Czysta rozkosz.
No dobra siadam na rower i zawalam do roboty.
Ciało italiano
ps. na zdjęciu mój Czesław, powinnaś go pamiętać. Czesław bardzo się zmienił. w zeszłym roku moja uczennica zdobyła na nim puchar na lokalnych zawodach w ujeżdżeniu co tylko potwierdza teorię, że słonie potrafią tańczyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz