No to tak:
1. Przyjechała mamusia. na razie jest miło i rodzinnie aczkolwiek zamiast zajmować się tym czym mamusie powinny, moja włóczy się za mną do stajni i "pomaga" mi w prowadzeniu zajęć przez co JA czuję się jak piąte koło u wozu.
2.Mąż i teść wypili po browarze a potem jeszcze flaszkę wina na pół po czym teść pozwolił by syn jego wracał do domu samochodem bez badań technicznych. Wściekłam się i co nie co powiedziałam.
3.Teść śmiertelnie się na mnie obraził ale oczywiście zamiast skonfrontować się ze mną wylał jad na mojego męża a mąż na mnie. Efekt- Niemcy u bram.
4.Teściowa w dalszym ciągu jest przekonana, że ROBCIUŚ wypił tylko szklaneczkę- wrzeszczy i poszczy aż las się trzęsie bijąc się w pierś obfitą.
5. Teść i teściowa pod wpływem dziwnych opowieści szwagra przestali lubić mnie i moją mamę czego efektem jest to, że jak z mamą przyjeżdżamy to teść i teściowa nosy mają na kwintę a mojej mamy od trzech tygodni nawet do domu nie wpuścili (bo mama oszustką i naciągaczką jest).
6. Szwagierka z mężem przestali się do mnie odzywać pod wpływem morskich opowieści szwagra a także tego, że moja mamusia (oszustka i naciągaczka) zle odniosła się do ich rozwydrzonego bachora.
7. Szwagier co dziwne rozmawia ze mną, nie rozmawia zaś z mamusią (jak wyżej) i nawet dzień dobry nie mówi.
8. Ja nie rozmawiam z nikim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz