wtorek, 29 kwietnia 2008

Kochana Żyrafo!


Tańcząca słoniczka (he he), malutkie konfetti-trzydziesteczki, zawieszka puzzelek która niestety nie jest kompatybilna z komórką ale i tak ją noszę- przy kluczach, i plakietka z 30, którą od wczoraj noszę...z czymś w rodzaju dumy. Oczywiście terminu nie dotrzymałam i otworzyłam list zanim echo depresji wybiło mi zęby w pustej głowie.I jest lepiej i jest weselej i jeszcze
70 lat i cztery dni do setki...i mam to w dupie .

Najbardziej podobały mi się życzenia zwłaszcza dorodnych aktywów- cokolwiek miałaś na myśli, Alfa Romeo (szybko bym zarżnęła), opału poniżej cen hurtowych no i obniżki cen pasz treściwych. O pieczarki możesz być spokojna, wysyp jest jak zwykle niezawodny.

Brak komentarzy: