Czekam na tą dopłatę do hipoterapii ale modlę się po cichu, żeby mi nie dali. Boję się jak szlag, że dadzą a potem odbiorą razem ze sprzętem rtv i w ogóle że nie wypali.
Ogólnie jestem zmęczona posiadaniem bo w tej rodzince to jak ktoś coś ma to dotąd będą go pozostali kopać aż to coś z rąk wypuści. Tak też jest ze mną, cały czas daj i daj.
CZASAMI MAM OCHOTĘ WIAĆ STĄD CO SIŁ I NIE PATRZEĆ ZA SIEBIE.
Nie sposób pominąć faktu, że jeśli kobieta chce zmarnować sobie życie to wychodzi za myśliwego albo za jeźdźca- to tak jakby dobrowolnie fundować sobie więzienie. Dlaczego tak jest? Pisałam o tym felietonik kiedyś i jak go znajdę to mojej Żyrafie na bloga wrzucę, żeby mogła ostrzegać koleżanki stanu wolnego: taak, myśliwi i jeźdźcy- to pewnie kwestia wspólnego patrona.
A co do cholery u Lulusia!!! Dwa razy tu skrobnął w tym raz niezobowiązująco o bazylii i zanikł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz