czwartek, 28 sierpnia 2008

Dusti rzekł...


Kochana Dupna Dziurko! Tak sobie myślę, że nikt chyba tak często jak my dwie nie wspomina tamtych czasów beztroskich kiedy to jedynym problemem było jak tu starych wkręcić i do Hortexu się wymknąć. Ja też tęsknię i jak to już nie raz wspominałam często dochodzę do wniosku, że okres szczenięcy to my miałyśmy na medal (nawet Luli chociaż miał myśli samobójcze). Codziennie rano przed wyjściem do stajni zaglądam tu do ciebie i czytam. Mam nadzieję, że Ty też zaglądasz czasem do mojego Ponurnika (zdjęłam już blokady). Dzięki temu mamy przynajmniej jakie takie pojęcie, kim teraz jesteśmy i jak się kiedyś nareszcie spotkamy to będzie mniej do opowiadania.

Brak komentarzy: