Jestem padnieta... Odpowiadam na pytanie "jak sobie babka daje rade".
Karolku!
Po pierwsze nie babka tylko dziewcze (21 lat) zwane przez towarzystwo "pikujace" Hobbitem ze wzgledu na wzrost.
Po drugie nawet jej to wychodzi nie wliczajac sytuacji, w ktorych drukarka Green Isle sie "odcina" z systemu, a ja znajduje jej dokumenty razem ze swoimi, a po pytaniu, czy na 100% policzyla dokumenty dostaje odpowiedz twierdzaca... Generalnie panna ma w tzw. rectum cala "rutyne", po dwoch, czy trzech tygodniach zadaje te same pytania co na poczatku, jednym uchem jej wlatuje, a drugim wylatuje itd. itp. ...
No i wlasnie sie rozstala z chlopakiem, ktory ja zdradzil z najlepsza przyjaciolka i oczywiscie Tracy (dla zainteresowanych 31-letnia dziewica ksztaltem przypominajaca przytlustawego ogra) jest pod reka do konsultacji bo: "moj ex, ex, ex chlopak (Gdyby ona choc jednego miala) tez ja zdradzil z najlepsza przyjaciolka po 6 latach zwiazku!" (Gdyby ona choc z tydzien z kims byla...)
A do tego wszystkiego nie widze sensu kompletnie w trenowaniu Hobbita na nockach jesli od poniedzialku Gruba ja bierze na dniowki do nowego miejsca... Z kim Madzia bedzie pracowac??? H... wie!!!!! Juz mnie zaczyna ku... brac na to wszystko! Nikt z dniowek nie zostaje w firmie, ostatni dzien pracy jest 26 wrzesnia, nowe miejsce w proszku, tak na dobra sprawe to nikogo nie maja na 100% na nocki (potrzebuja 3 osoby) i kapela gra!!!
Do tego wszystkiego okazuje sie, ze praca w Szkocji to "byla", a Tom ma zamiar zaproponowac mi lukratywna oferte pracy w nowym miejscu... Niech sie oni wszyscy pocaluja!!!
Jedyny wielki plus tej calej sytuacji to to, ze Gruba sie wyprowadzila na nowe miejsce i nie truje za uchem!
A zeby bylo jeszcze ciekawej jutro zaczynam prace o 2-ej, wiec czeka mnie rozkoszne minimum 12 godzin w pracy!
Idzie ocipiec!!!
I co ty na to Karolku???
1 komentarz:
Nie wiem co na to Karolek ale ja rozumiem.
Prześlij komentarz